Ma średnicę niespełna 20 tys. km, tamtejszy rok trwa 385 dni, a na jej niebie świeci gwiazda do złudzenia przypominająca nasze Słońce. Oto Ziemia 2.0!

    Odkrył ją kosmiczny teleskop Kepler, który od 2009 roku śledzi gwiazdy podejrzane o posiadanie planet – z nadzwyczajnym skutkiem! Na liście odkryć Keplera jest ponad 1000 planet, z których kilkanaście to ciała podobne do Ziemi. Obiekt najbardziej – jak dotąd – zbliżony do naszego świata nosi nazwę Kepler 452b. Planeta jest oddalona o 1400 lat świetlnych od nas i znajduje się w gwiazdozbiorze Łabędzia. Jest większa i starsza od naszej planety. Uczeni oceniają, że liczy sobie 6 mld lat (to o 1,5 mld lat więcej niż wynosi szacunkowy wiek naszego Układu Słonecznego). Kepler 452b ma najpewniej skalistą budowę, jest spowita atmosferą i krąży wokół gwiazdy bardzo podobnej do naszego Słońca. Co więcej, naukowcy z dużym prawdopodobieństwem szacują, że na powierzchni odkrytego świata jest woda w stanie płynnym.

    Celem misji teleskopu Keplera jest poszukiwanie drugiej Ziemi: planety skalistej, niedużej, zlokalizowanej w tzw. habitable zone, czyli strefie nadającej się do życia. Po zbadaniu przez teleskop 150 tys. gwiazd na pograniczu konstelacji Lutni i Łabędzia liczba kandydatek na planety sięga dziś blisko 5000. Biorąc pod uwagę wąski wycinek nieba poddany obserwacjom teleskopu Keplera i odpowiednio mnożąc uzyskany wynik przez szacunkową liczbę gwiazd podobnych do Słońca w naszej galaktyce uczeni wnioskują, że w Drodze Mlecznej może istnieć przynajmniej 6 mld planet typu ziemskiego! Czy skrywają one tajemnicę życia? Czas pokaże…