28 września 2015 roku: piękny poranek, krystalicznie czyste niebo nad wieloma miejscami Pomorza i Kujaw oraz super-pełnia Księżyca połączona z jego całkowitym zaćmieniem - czegóż więcej chcieć może miłośnik astronomii!?
   Zaćmienie okazało się stosunkowo ciemne - o wiele ciemniejsze niż zakładali astronomowie - dzięki czemu Księżyc w fazie maksimum przybrał barwy głębokiej czerwieni wpadającej w brąz. Uczeni wyjaśniają, że o takiej postaci zjawiska zdecydował zbieg kilku okoliczności. Przede wszystkim, Księżyc znajdował się w minimalnej odległości od Ziemi na swej orbicie (perygeum), co sprzyjało głębszemu zanurzeniu się Srebrnego Globu w cieniu naszej planety. Okazało się przy tym, że ziemska atmosfera nie jest wolna od pyłów i aerozoli będących pozostałością erupcji wulkanu Calbuco na południu Chile w kwietniu br. Mimo upływu kilku miesięcy, w wysokich partiach atmosfery nadal krążą rozproszone wyziewy Calbuco wzbogacone o dymy i popioły z gigantycznych pożarów lasów. Jak wiemy, tegoroczne lato było wyjątkowo suche i gorące, stąd liczba pożarów jest o wiele większa od średniej wieloletniej. Richard Keen, wiodący badacz wpływu erupcji wulkanicznych na wygląd zaćmień Księżyca, zwraca też uwagę na fakt, iż nasz satelita znalazł się w południowej części ziemskiego cienia, czyli tam, gdzie nagromadzenie pyłów wyrzuconych przez Calbuco wciąż jest największe, stąd pogłębiony efekt zaćmienia. Bonusem dla obserwatorów było wyświetlenie obrazu warstwy ozonowej Ziemi na tle tarczy Księżyca. Kiedy nasz satelita całkowicie zanurza się w ziemskim cieniu (bądź się z niego wynurza), na kilka chwil pojawia się pojaśnienie krawędzi księżycowego "ekranu". Przybiera ono gołębi kolor, niekiedy zbliżający się do indygo lub subtelnego fioletu. Jest to efekt przejścia promieni słonecznych przez warstwę ozonową w ziemskiej atmosferze - w przeciwieństwie do troposfery (najniższej warstwy atmosferycznej), gdzie światło niebieskie ulega rozproszeniu, zaś czerwone transmitowane jest bez większych przeszkód (efektem są np. zachody Słońca w ciepłych barwach oraz niebieski kolor nieba w dzień). Całkowite zaćmienie Księżyca jest rzadką okazją do ujrzenia odwrotnego fenomenu: w naszej warstwie ozonowej czerwień jest rozpraszana, zaś błękit (i barwy pokrewne) wędrują dalej w przestrzeń subtelnie wyświetlając się na chwilę na tle księżycowej tarczy. 



opracowanie © Piotr Majewski